Category: Polityka i gospodarka

WYRAŹNY OBOWIĄZEK

Bardzo wyraźnie stawia Jan Paweł II obowiązek świeckich udziału w polity­ce, w szerokim pojęciu, w posynodalnej Adhortacji Apostolskiej „O powołaniu i misji świeckich w Kościele i w świecie” w 20 lat po Soborze Watykańskim II „Christifideles Laici” z 30 grudnia 1988 roku. Wskazuje Jan Paweł II, że świeccy nie mogą zrezygnować z udziału w polityce, czyli różnego rodzaju dzia­łalności gospodarczej, społecznej i prawodawczej, która w sposób organiczny służy wzrostowi dobra wspólnego. Ojcowie synodalni stwierdzili wielokrotnie, że prawo i obowiązek uczestniczenia w polityce dotyczy wszystkich i każdego (art. 42). Zarysowuje dalej Papież cele polityki zgodnej z zasadami Ewangelii. Są ni­mi: „ochrona i promocja sprawiedliwości”. Uprawianie tak rozumianej polityki jest „cnotą” i siłą moralną, w której wszyscy powinni być wychowani. Sprawo­wanie władzy politycznej powinno mieć za podstawę ducha służby. Natomiast stylem oraz narzędziem polityki, która chce dążyć do prawdziwego rozwoju czło­wieka, jest solidarność .

Cześć ! Nazywam się Ewelina Maciejczyk i jestem kadrowa w dużej firmie w Polsce. Bloga prowadzę bo od zawsze moją pasją było pisanie, a że na finansach i rachunkowości znam się dobrze to właśnie dlatego postanowiłam założyć stronę właśnie o takiej tematyce. Jeśli podoba Ci sie to co tutaj zamieszczam to odezwij się w komentarzu.

WSKAZANIA PAPIEŻA

Z tych wskazań Papieża można wyciągnąć wniosek, że nie należy przede wszystkim szukać chrześcijańskiej doktryny politycznej, lecz chrześcijańskiego sposobu życia w polityce. Dalszą tego konsekwencją jest możność powstania stronnictwa politycznego, tzn. stronnictwa, które jedynie reprezentowałoby spo­łeczność katolicką. Jak słusznie stwierdził wybitny uczony katolicki, rektor Ka­tolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Prezes Rady Społecznej przy Prymasie A. Hlondzie, ks. Antoni Szymański, takie stronnictwo może powstać tylko wów­czas, gdy istnieje w jakimś kraju walka z Kościołem i wszyscy katolicy muszą się zjednoczyć w obronie jego praw. Nie ma więc chrześcijańskiej polityki, ale mogą być chrześcijańskie i niechrze­ścijańskie metody polityczne, metody moralne i niemoralne, czyli chrześcijańska praktyka polityczna. Chodzi tu już nie tylko o cnoty pracy czy moralność sa­mego polityka, ale na podstawie powszechnego prawa i obowiązku działalności politycznej — o odpowiedzialność za przyszłe pokolenia, priorytet moralny, opieki nad ubogimi, wspólne dobro, skuteczność działania itp.

Cześć ! Nazywam się Ewelina Maciejczyk i jestem kadrowa w dużej firmie w Polsce. Bloga prowadzę bo od zawsze moją pasją było pisanie, a że na finansach i rachunkowości znam się dobrze to właśnie dlatego postanowiłam założyć stronę właśnie o takiej tematyce. Jeśli podoba Ci sie to co tutaj zamieszczam to odezwij się w komentarzu.

WSKAZANIE MORALNOŚCI

Od wskazań mo­ralności i antropologii człowieka można dochodzić do wytycznych chrześcijań­skiej metody politycznej. Spotykamy taką próbę u prof. Rene Coste. Wskazuje on na 5 wytycznych praktyki politycznej katolików: 1) pluralizm, 2) moral­ność, 3) pamięć o biednych, 4) solidarność, 5) odpowiedzialność za przyszłe po­kolenia. Jest to oczywiście próba dyskusyjna, na pewno nie wyczerpująca wszystkich możliwych wskazań. Same zaś wskazania Coste mogą w pewnych okolicznościach okazać się niesłuszne, np. w czasie wojny czy zagrożenia praw Kościoła. Inną próbę określenia zakresu zadań katolików, już nie w płaszczyźnie pro­gramowej, lecz taktyczno-organizacyjnej, podjęła przed II wojną światową Unia Mechlińska. Na plan pierwszy wysuwa ona działalność informacyjną i propa­gandową prowadzoną poza stronnictwami politycznymi, celem urobienia opinii publicznej, skłonienia kandydatów przy wyborach do izb ustawodawczych do podejmowania zobowiązań wobec elektoratu, do przeprowadzania reform w du­chu chrześcijańskim, dalej, do oddziaływania wewnątrz stronnictw w kierunku zapewnienia podstawowych uprawnień Kościoła w państwie.

Cześć ! Nazywam się Ewelina Maciejczyk i jestem kadrowa w dużej firmie w Polsce. Bloga prowadzę bo od zawsze moją pasją było pisanie, a że na finansach i rachunkowości znam się dobrze to właśnie dlatego postanowiłam założyć stronę właśnie o takiej tematyce. Jeśli podoba Ci sie to co tutaj zamieszczam to odezwij się w komentarzu.

SOLIDARNA POSTAWA

Wreszcie dążenia do solidarnej postawy katolików należących do różnych stronnictw, skłonienie do wspólnego działania różnych stronnictw czy też skupienia katolików w jed­nym stronnictwie. Można by nazwać te postulaty polityką solidarnościową ka­tolików. Na temat metod działania politycznego można rozróżnić oddziaływania od­dolne i odgórne. Katolicka nauka społeczna docenia potrzebę nie tylko wpływu na tworzenie decyzji politycznych w skali państwowej, lecz również wpływanie na opinię publiczną, reprezentację interesów grup zawodowych itd. Innym problemem teoretycznym jest zakres pojęcia polityki. Mamy tu sze­roki wachlarz, od najwęższego — dążenia do osiągnięcia i dzierżenia władzy aż do objęcia polityką wszelkiej działalności zbiorowej czy jednostkowej od gospodarczej aż do naukowej i artystycznej. Tak szerokie pojęcie polityki stwarza niebezpieczeństwo przyznania jej priorytetu w życiu człowieka, idąc za koncepcją Ch. Maurrasa „la politique d’abord”. Tymczasem priorytet należy się moralności.

Cześć ! Nazywam się Ewelina Maciejczyk i jestem kadrowa w dużej firmie w Polsce. Bloga prowadzę bo od zawsze moją pasją było pisanie, a że na finansach i rachunkowości znam się dobrze to właśnie dlatego postanowiłam założyć stronę właśnie o takiej tematyce. Jeśli podoba Ci sie to co tutaj zamieszczam to odezwij się w komentarzu.

ZAKRES INTELIGENCJI POLITYCZNEJ

Zakres ingerencji politycznej w życie społeczne jest uzależniony nie tylko od kultury moralnej, ale i stopnia ogólnego rozwoju cywilizacji kultury politycznej, właściwości psycho-etnicznych, dziedzictwa historycznego, wreszcie uzdolnień organizacyjnych społeczeństwa. Stąd zasada wolności ma różny wy­miar w czasie i przestrzeni. Katolicka nauka społeczna wykluczała z zasięgu swych zainteresowań dziedzinę spraw społecznych moralnie obojętnych, tzw. diaphorę. Istnieje dziś tendenq’a do uznania, że taka dziedzina nie istnieje, wszy­stkie zjawiska społeczne podlegają ocenie moralnej. Są niewątpliwie zagadnienia techniczno-społeczne same w sobie moralnie obojętne. W określonych jednak warunkach społeczno-gospodarczych mogą mieć one wydźwięk moralny. Liczba urzędników w biurze może być racjonalna lub nieracjonalna, ale w warunkach kryzysu gospodarczego, gdy każdy wydatek państwa, a nawet przedsiębiorstwa prywatnego stanowi obciążenie społeczne, staje się problemem moralnym.

Cześć ! Nazywam się Ewelina Maciejczyk i jestem kadrowa w dużej firmie w Polsce. Bloga prowadzę bo od zawsze moją pasją było pisanie, a że na finansach i rachunkowości znam się dobrze to właśnie dlatego postanowiłam założyć stronę właśnie o takiej tematyce. Jeśli podoba Ci sie to co tutaj zamieszczam to odezwij się w komentarzu.